środa, 31 grudnia 2014

BEST OF: 2014

Sylwester. Jedyny dzień w roku gdzie można błyszczeć od stóp do głów i nikogo to nie dziwi. W końcu w ten jeden dzień fajnie jest się wystroić, nawet jeśli spędzamy go oglądając polsat, tvn czy tvp2 z lodami w ręku. Ja mam dla was krótkie podsumowanie minionego roku. Coś o muzyce, kosmetykach, filmach, książkach i wszystkim innym.


  • muzyka:

    Nie będę się zbytnio rozpisywać na ten temat. Jak dla mnie hitem 2014 była płyta 'Jakby nie było jutra' zespołu happysad oraz 'Pure Heroine' Lorde . Jeśli chodzi o pojedyncze utwory to zdecydowanie królowały:
    -Tove Lo - Habits
    -Demi Lovato - Really Don't Care
    -The Weeknd - King Of The Fall
    -Disclosure - Latch feat. Sam Smith
    -Kiesza - Hideaway
    -Ella Eyre - Comeback
    -Princess Chelsea - The Cigarette Duet
    -Sarah Jaffe - Clementine
    -The Neighbourhood - Sweater Weather
    -BASTILLE feat. Ella - No Angels
    -Sex - The 1975
    -Arctic Monkeys - I Wanna Be Yours
    -Soko-Wet dreams
    -The xx - Angels
    Mówię oczywiście o tych brzmieniach, które często można było usłyszeć z moich głośników. Osobiście za słuchaniem radiowej muzyki nie przepadam, toleruję ją jedynie w aucie. Na co dzień preferuje muzykę, której nikt nie zna albo nie lubi. Może i wymienione tu utwory, ale daję słowo- niewiele takich gości na mojej playliście. Jednak nie chciałam dawać moich 'typowych' piosenek z różnych względów.
  • filmy:

    Jeśli chodzi o kino- chodzę raz w roku albo rzadziej. Nie wiem czy to jest spowodowane, taka już jestem. Filmów na ogół oglądam mało, więc nie mogę stwierdzić, który w tym roku zachwycił mnie najbardziej. Strzelam że były to 'Kamienie na szaniec' albo oglądane po raz 4362989489 'Śniadanie u Tiffany'ego'.
  • książki:

    Kolejne części 'Pamiętnika Nastolatki'. Nie potrafię przeżyć bez czytania w kółko tej serii. Zapewne w 2015r również będę sięgać po tą lekturę. Oprócz tego zaczęłam czytać 'Pięćdziesiąt twarzy Grey'a' i jak na razie jest super. Ale osobą poniżej 14lat nie polecam czytać, z wiadomych (chyba) powodów. ;D
  • kosmetyki:

    Odkryłam rewelacyjne serum do oczu z firmy Clinique, cudowny lakier do paznokci, którego użyję właśnie w ten ostatni dzień tego roku, suchy szampon dzięki któremu moje włosy są nieco mniej oklapnięte i masło do ciała które pachnie pięknie do tego stopnia, że za każdym razem kiedy go używam, muszę powstrzymywać się od zjedzenia go prosto ze słoika. (oczywiście żartuję)
  • ubrania:

    Z mojej szafy zniknęła większość kolorowych ubrań. Czekają w pudle na swoje dni. Cały rok wybierałam raczej stonowane kolory (nie licząc pojedynczych dni kiedy moje oczy cieszyły się wszystkimi kolorami tęczy, gdy patrzyły w lustro).


    I to by było w sumie na tyle. Kończę ten rok tak pięknym akcentem- decyzją na dodanie czegoś na bloga po kilkumiesięcznej przerwie. Życzę wam udanej zabawy bez względu na wszystko. Wykorzystajcie ten ostatni dzień jak najlepiej i rozpocznijcie kolejny już rok bardzo pozytywnie. Mam nadzieję, że będzie on jeszcze lepszy od poprzednich!