- muzyka:
Nie będę się zbytnio rozpisywać na ten temat. Jak dla mnie hitem 2014 była płyta 'Jakby nie było jutra' zespołu happysad oraz 'Pure Heroine' Lorde . Jeśli chodzi o pojedyncze utwory to zdecydowanie królowały:
-Tove Lo - Habits
-Demi Lovato - Really Don't Care
-The Weeknd - King Of The Fall
-Disclosure - Latch feat. Sam Smith
-Kiesza - Hideaway
-Ella Eyre - Comeback
-Princess Chelsea - The Cigarette Duet
-Sarah Jaffe - Clementine
-The Neighbourhood - Sweater Weather
-BASTILLE feat. Ella - No Angels
-Sex - The 1975
-Arctic Monkeys - I Wanna Be Yours
-Soko-Wet dreams
-The xx - Angels
Mówię oczywiście o tych brzmieniach, które często można było usłyszeć z moich głośników. Osobiście za słuchaniem radiowej muzyki nie przepadam, toleruję ją jedynie w aucie. Na co dzień preferuje muzykę, której nikt nie zna albo nie lubi. Może i wymienione tu utwory, ale daję słowo- niewiele takich gości na mojej playliście. Jednak nie chciałam dawać moich 'typowych' piosenek z różnych względów. - filmy:
Jeśli chodzi o kino- chodzę raz w roku albo rzadziej. Nie wiem czy to jest spowodowane, taka już jestem. Filmów na ogół oglądam mało, więc nie mogę stwierdzić, który w tym roku zachwycił mnie najbardziej. Strzelam że były to 'Kamienie na szaniec' albo oglądane po raz 4362989489 'Śniadanie u Tiffany'ego'. - książki:
Kolejne części 'Pamiętnika Nastolatki'. Nie potrafię przeżyć bez czytania w kółko tej serii. Zapewne w 2015r również będę sięgać po tą lekturę. Oprócz tego zaczęłam czytać 'Pięćdziesiąt twarzy Grey'a' i jak na razie jest super. Ale osobą poniżej 14lat nie polecam czytać, z wiadomych (chyba) powodów. ;D - kosmetyki:
Odkryłam rewelacyjne serum do oczu z firmy Clinique, cudowny lakier do paznokci, którego użyję właśnie w ten ostatni dzień tego roku, suchy szampon dzięki któremu moje włosy są nieco mniej oklapnięte i masło do ciała które pachnie pięknie do tego stopnia, że za każdym razem kiedy go używam, muszę powstrzymywać się od zjedzenia go prosto ze słoika. (oczywiście żartuję) - ubrania:
Z mojej szafy zniknęła większość kolorowych ubrań. Czekają w pudle na swoje dni. Cały rok wybierałam raczej stonowane kolory (nie licząc pojedynczych dni kiedy moje oczy cieszyły się wszystkimi kolorami tęczy, gdy patrzyły w lustro).
I to by było w sumie na tyle. Kończę ten rok tak pięknym akcentem- decyzją na dodanie czegoś na bloga po kilkumiesięcznej przerwie. Życzę wam udanej zabawy bez względu na wszystko. Wykorzystajcie ten ostatni dzień jak najlepiej i rozpocznijcie kolejny już rok bardzo pozytywnie. Mam nadzieję, że będzie on jeszcze lepszy od poprzednich!
Queen Z.
środa, 31 grudnia 2014
BEST OF: 2014
Sylwester. Jedyny dzień w roku gdzie można błyszczeć od stóp do głów i nikogo to nie dziwi. W końcu w ten jeden dzień fajnie jest się wystroić, nawet jeśli spędzamy go oglądając polsat, tvn czy tvp2 z lodami w ręku. Ja mam dla was krótkie podsumowanie minionego roku. Coś o muzyce, kosmetykach, filmach, książkach i wszystkim innym.
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Yes, I know, I saw it on tumblr.
Nareszcie udaje mi się dodać post. Nie jest taki jaki miał być. Nie jest jakiś bardzo interesujący, ale jest. Nie będę wam mówić jak bardzo mi przykro, że tak długo nie pisałam. Nie będę się tłumaczyć czemu. Chyba to oczywiste, że na pierwszym miejscu jest prawdziwe życie. Mam kilka pomysłów na to co będzie i mam nadzieje, że pojawi się szybko. Niestety nie mogę tego obiecać, bo różnie w życiu bywa. To tyle 'wstępu'.
Przez ostatnie trzy tygodnie bardzo uzależniłam się od tumblr'a. Założyłam go chyba dwa lata temu, ale dopiero teraz dopadła mnie tak zwana 'faza' na reblogowanie tysiąca inspirujących rzeczy. W dzisiejszym poście przedstawię wam te, które spodobały mi się najbardziej. Kto wie, może zainspirują też kogoś z was. :) Pozdrawiam i życzę miłego początku roku szkolnego, choć mam nadzieję uda mi się dodać post jeszcze w wakacje. Buziaki dla was :**
czwartek, 10 lipca 2014
Pakowanie na wakacje, czyli jak zmieścić wszystkie potrzebne rzeczy w jednej torbie. (:
Każdego lata kiedy gdzieś wyjeżdżam, zawsze mam ten sam problem:
JAK ZMIEŚCIĆ WSZYSTKIE POTRZEBNE RZECZY W JEDNEJ TORBIE?
I o dziwo zazwyczaj mi się udaje. Podzielę się z wami moim tokiem myślenia, czyli co spakować, a co niekoniecznie nam się przyda. Oczywiście wszystko zależy gdzie się wybieracie, na ile i jaka jest prognoza pogody, ale spróbuję podpowiedzieć coś uniwersalnego.
PO PIERWSZE:
t-shirty.
To tak na prawdę podstawa. Zajmują mało miejsca, a można dzięki nim stworzyć niesamowity look. Najlepiej zabierać różnorodne: sportowe, eleganckie, krótsze, dłuższe, szerokie, obcisłe.. Do tego dwie bokserki i jedna lub dwie bluzki z długim rękawem.
PO DRUGIE:
koszule.
Koszula w kratę lub dżinsowa nie tylko świetnie wygląda, ale też jest praktyczna.
PO TRZECIE:
bluzy/swetry.
Ja zazwyczaj jeżdżę w góry, więc zabieram ich trochę więcej. Chyba najlepszym rozwiązaniem jest wziąć więcej bluz niż swetrów, ale to zależy od tego, kto co preferuje.
PO CZWARTE:
legginsy.
Zajmują w torbie bardzo mało miejsca, są wygodne i idealne na wyjazdy. Ja z legginsami nie rozstaje się prawie wcale i na prawdę polecam ich kupno każdemu.
PO PIĄTE:
sukienki/spódnice.
Na wyjazdach nie potrzeba ich aż tak dużo. Dwie wystarczą w zupełności, chyba że wyjeżdżasz nad morze i nie będziesz robić nic poza spacerami po plaży.
PO SZÓSTE:
buty/biżuteria/dodatki.
Jedne okulary, jedna czapka, jedna chusta.. I biżuteria dopasowana do tego co bierzesz, a nie cała szkatułka! Z butów najlepszym wyborem są trampki i zawsze warto je mieć. Plus jedna para letnich, a druga w zależności od potrzeb.
Mam nadzieję, że choć trochę wam pomogę. Mnie się zazwyczaj to udaje. Nie wypisałam tu oczywiście wszystkiego, ani też minimum tego co zabrać. Każdy to powinien dostosować do siebie. Warto pamiętać, że w tej chwili na każdym kroku są sklepy i w razie wypadku można coś kupić. Proponuje wcześniej zrobić sobie listę przedmiotów i ubrań, które chcemy zabrać ze sobą i zastanowić się czy wszystko na niej jest naprawdę potrzebne. Pozdrawiam i życzę udanych wakacji! ✌
wtorek, 17 czerwca 2014
And who am I?
siemano,
nigdy nie wiem jak zacząć, jaki ma być pierwszy post i tak dalej..
nie jestem dobra w prowadzeniu bloga, w dodatku nie wiem jak go rozsławić...
ale postanowiłam spróbować, bo tęsknię za starymi wpisami i chcę mieć pamiątkę.
Krótko o mnie
ciemnowłosa piętnastolatka, niestabilna emocjonalnie, kochająca modę, taniec i sztukę, uzależniona od kawy i słodyczy, mająca własne zdanie, czasem miła, czasem chamska, kochająca disney'a, największa fanka happysad'u, projektuje ubrania, marzy żeby zwiedzić cały świat..
Na koniec..
proszę o wyrozumiałość, gdyż nie jestem profesjonalistką. obserwujcie, komentujcie, polecajcie, bo to mnie zmotywuje.
Hejterom proponuje czerwony X w prawym, górnym rogu,
buziaczki ;x
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)












.jpg)



























